MAŁA CZANTORIA (866 m n.p.m.) –> CZANTORIA WIELKA (995 m n.p.m.) – 12.02.2017

Mała Czantoria, Czantoria Wielka to szczyty wchodzące w skład Korony Beskidu Śląskiego Klubu Zdobywców Koron Górskich RP

W drugi weekend lutego chcieliśmy po raz kolejny pojechać w Beskid Śląski. Otworzyliśmy więc mapę i zaczęliśmy opracowywać plan. Wybór padł na okolice Ustronia, a jak mowa o Ustroniu to nie trudno domyśleć się, że “celowaliśmy” w Czantorie – szczyt wchodzący w skład Korony Beskidu Śląskiego – projektu klubu KZKG RP.

Czantoria* głównie kojarzona jest z wyciągiem krzesełkowym, który dociera prawie na sam szczyt (prawie, bo jednak od kolejki na szczyt dzieli nas krótki kawałek drogi). W związku z tym w zimie jest to miejsce, odwiedzane przez dużą ilość narciarzy, natomiast w lecie bardziej leniwi turyści, którzy wjadą na górę mogą skorzystać z letniego toru saneczkowego. To ogólniki, które związane są z Czantorią, Zacznijmy jednak od początku… Dotarliśmy do centrum Ustronia i to tam zostawiliśmy samochód. Zatrzymaliśmy się właśnie tam, bo chcieliśmy wejść nie tylko na Czantorie Wielką*, ale również i na Małą. Radą dla wszystkich wybierających się swoim autem, jest taka, by wyjechać na tyle wcześnie, aby znaleźć miejsce przy ulicy, gdyż korzystanie z parkingów jest możliwe, jednak są one stosunkowo drogie. Dobrym pomysłem jest podróż pociągiem, ponieważ przy samej stacji rozpoczyna się szlak żółty, którym dotrzemy na Małą Czantorie, która również należy do Korony Beskidu Śląskiego*.

Gdybyśmy mieli podzielić trasę na Małą Czantorie na dwa odcinki, to pierwszy z nich określić można jako spacerowy fragment alejkami Ustronia. To bardzo przyjemna miejscowość dlatego też była to fajna rozgrzewka przed dalszą wędrówką. Kilka stopni poniżej zera i świecące słońce…mówiąc krótko – zapowiadał się kolejny fantastyczny górski dzień.

W niektórych miejscach, mijając domy okolicznych mieszkańców, miało się wrażenie jakby było się w jakiejś niewielkiej wiosce. Cisza, spokój a to wszystko w towarzystwie gór, więc po pewnym czasie zatrzymaliśmy się na chwilkę, popatrzyliśmy w dal i stwierdziliśmy “… ładnie tu :)”.

Po jakimś czasie droga skręciła w las. Trasa była bardzo przyjemna. Momentami pięła się bardziej w górę, a za jakiś czas łagodniała. Jedyną trudności tego dnia było to, że szlaki były bardzo zmrożone i twarde, dlatego w niektórych miejscach należało naprawdę uważać, żeby nie ześlizgnęła się noga.

Większa część drogi prowadziła przez las, dlatego też mimo słonecznego dnia, my szliśmy cieniem. Natomiast im byliśmy bliżej Małej Czantorii, tym coraz więcej promieni słonecznych przebijało się między drzewami. Ostatni, króciutki odcinek łączy ze sobą dwa szlaki – żółty i czarny. Od tego miejsca szczyt Małej Czantorii mamy na wyciągnięcie ręki :).

Droga na Małą Czantorie nie była bogata w widoki, ze względu na to, że prowadziła przez las. Na jej szczycie jednak było inaczej :). Zrobiliśmy sobie więc krótką przerwę i posiedzieliśmy na słoneczku zanim wyruszyliśmy w dalszą drogę w kierunku Czantorii Wielkiej. Dalej szliśmy bardziej otwartym terenem. Po naszej lewej stronie mogliśmy podziwiać panoramę Beskidów. Już z Małej Czantorii widoczna była wieża widokowa, która znajduje się na Czantorii Wielkiej. Zmierzaliśmy więc w jej kierunku…

Pierwsze charakterystyczne miejsce, które mijamy to stacja narciarska Poniwiec. Mijamy ją po naszej lewej stronie i idziemy dalej. Podążamy cały czas na granicy polsko-czeskiej.

Trasa Mała Czantoria –> Czantoria Wielka nie jest wymagająca pod względem kondycyjnym. Nie ma stromych podejść, a jest bardzo przyjemna i z ładnymi widokami więc warto się tam wybrać. Będąc niedaleko szczytu Czantorii Wielkiej mijamy tzw. Kolibę a następnie schronisko po stronie czeskiej. Warto pamiętać, że w czeskim schronisku nie wolno spożywać własnych napojów i jedzenia, dlatego też jeśli mamy swój prowiant, który niesiemy w plecaku musimy go spożyć na zewnątrz.

Cała droga minęła nam w ciszy i spokoju. Mijaliśmy pojedyncze osoby, więc w trakcie wędrówki mogliśmy naprawdę wypocząć. Wszystko zmieniło się kiedy dotarliśmy na Czantorię Wielką. Ze względu na to, że wyciąg krzesełkowy dociera prawie na sam szczyt wielu osób decyduje się na tą krótką pieszą wycieczkę i docierają na sam szczyt. Słoneczna pogoda tym bardziej zachęciła ludzi do odwiedzenia polsko-czeskiego szczytu. Znajduje się na nim wcześniej wspomniana przez nas wieża widokowa. Stoi ona po stronie czeskiej a wejście na nią jest płatne (6 zł od osoby). Koło niej znajdują się drewniane ławeczki i stoliki, więc jest dużo miejsca na odpoczynek i relaks na słońcu. Skorzystaliśmy więc i my… 🙂Siedząc w słońcu było czuć w powietrzu zbliżającą się wiosnę. Czyżby zbliżała się do nas wielkimi krokami?? 🙂 Hmm…cieszmy się jednak nadal zimą w górach :)Spędziliśmy na szczycie dużo czasu. W końcu przyszedł czas powrotu. W dół schodziliśmy szlakiem czerwonym, a więc drogą która prowadzi koło trasy narciarskiej. Już na Czantorii Wielkiej przed wyruszeniem w dół, założyliśmy raczki. To bardzo przydatny sprzęt, kiedy panują takie warunki jak tego dnia. Szlaki były bardzo oblodzone i wyślizgane. Czerwony szlak jest bardzo stromy, dlatego bez raczków zejście byłoby bardzo utrudnione i niebezpieczne.

Wędrówkę skończyliśmy na parkingu w Ustroniu, z którego musieliśmy przejść do centrum, gdzie zostawiliśmy samochód.

Mała Czantoria i Czantoria Wielka to niewysokie szczyty, które wchodzą w skład Korony Beskidu Śląskiego Bardzo miło nas zaskoczyły, mimo tego, że są niskie i w stosunku do innych szczytów, które zdobywaliśmy można je nazwać “górkami”. Wszyscy górscy miłośnicy wiedzą, że zdobywanie wysokich szczytów daje dużą satysfakcje i inaczej podchodzi się do takich wypraw, jednak niższe góry, są miejscem, gdzie można aktywnie wypocząć i być po prostu w otoczeniu, gdzie czujemy się najlepiej – w towarzystwie gór. Mamy nadzieję, że ta krótka relacja i nasze zdjęcia zachęcą kogoś, aby wybrać się na Czantorie. My z pewnością powrócimy tam w lecie, a póki co przygotowujemy się do kolejnych szczytów, aby skompletować wszystkie wierzchołki z Korony Beskidu Śląskiego. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do kliknięcia w zakładkę KORONA BESKIDU ŚLĄSKIEGO, w której możecie zerknąć na zdjęcia z każdego szczytu.

Trasa w pigułce^

  Ustroń (okolice dworca) -> Mała Czantoria – 2h
  Mała Czantoria -> Wielka Czantoria – 1h (początek szlak zielony, ostatnie 15 min szlak niebiesko – czarny).
 Wielka Czantoria -> Ustroń Polana – 1 h 15 min.

 

Z górskimi pozdrowieniami, “W cieniu Gór”!!

^czasy podawane są na podstawie mapy Beskid Śląski, ExpressMap, Warszawa 2015

 *Czantoria Mała, Czantoria Wielka – szczyty wchodzące w skład Korony Beskidu Śląskiego Klubu Zdobywców Koron Górskich RP

Kompletujesz wszystkie szczyty wchodzące w skład Korony Beskidu Śląskiego? 🙂 Jeśli tak – możesz uzyskać odznaczenia 🙂
                                                                 Popularna KBŚ po zdobyciu 1 szczytu z listy
                                                                    Brązowa KBŚ po zdobyciu 10 szczytów z listy
                                                                  Srebrna KBŚ po zdobyciu 20 szczytów z listy
                                                                    Złota KBŚ po zdobyciu 30 szczytów z listy

About the Author

Dodaj komentarz