Mgła, która lubi przeszkadzać

Magurka –> Hala Kamińskiego –> Mędralowa – 10.02.2018

Weekendy, które w całości możemy spędzić w górach są dla nas najlepsze, a kiedy możemy wyjechać już w piątek popołudniu to sytuacja jest idealna. Obudzić się w sobotę wczesnym rankiem i być już na miejscu – piękna sprawa.Decydujemy się na takie rozwiązanie przede wszystkim, kiedy musimy pokonać dłuższą trasę samochodem, a że zaplanowaliśmy weekend u podnóża Królowej Beskidów to naszym miejscem noclegowym była Zawoja. Zatrzymaliśmy się w Domu Przyjaciel, który znajduje się na czarnym szlaku, którym rozpoczynaliśmy wyprawy zarówno w pierwszy jak i drugi dzień.

Sobota była dniem wędrówki po niższych górach, ale pięknych widokowo, a mowa o Magurce* i Mędralowej*, szczyty wchodzące w skład projektu Korona Beskidu Żywieckiego należącego do klubu KZKG RP . I tak miał wyglądać ten dzień – z licznymi przejaśnieniami i z możliwością dalekich obserwacji. Prognozy dawały nadzieję, że to się uda, jednak jak się później okazało, z trudem dostrzegaliśmy kolejne drzewa na szlaku. Dzień był spokojny i cichy, niemal całkowicie bezwietrzny. Mgła, która osiadła w dolinach nie była w stanie się rozejść i skutecznie utrudniała wędrowanie. Oczywiście nadzieja umiera ostatnia i do końca łudziliśmy się, że za chwilę sytuacja się zmieni. Jednak w tym dniu to było niemożliwe. Z godziny na godzinę mieliśmy wrażenie, że mgła robi się jeszcze gęstsza, stąd ta relacja upłynie pod znakiem bieli i braku widoczności. Można by się zastanawiać – właściwie po co iść w góry skoro kompletnie nic nie widać i nie możemy liczyć na podziwianie pięknych widoków, a na dodatek jest zimno i pełno śniegu… Oczywiście – przy pięknej pogodzie nasze morale bez wątpienia są wyższe a droga mija przyjemnej, kiedy możemy rozglądać się dokoła i widzieć piękno gór w całej okazałości. Ale bywają też takie dni jak ten, kiedy nie widać nic i na pierwszy rzut oka pogoda jest idealna do tego, żeby zaszyć się w domu pod kocem z kubkiem gorącej herbaty. My chodzimy po górach w różnych warunkach i każde wyjście uczy nas czegoś innego. Samo bycie w nich relaksuje nas i uszczęśliwia, a idąc w zupełnie nowe miejsce z plecakiem na plecach to taka mała przygoda, dzięki której możemy być tam, gdzie czujemy się najlepiej. Warunki nie pozwoliły nam zrobić pięknych zdjęć, dzięki którym moglibyśmy Wam pokazać jak jest tam pięknie i zachęcić nimi do tego, abyście i Wy Drodzy Czytelnicy się tam wybrali. Mamy jednak nadzieję, że mimo wszystko zadziała Wasza wyobraźnia i ciekawość górskiego świata zaprowadzi Was w to miejsce😊.

Rozpoczynamy czarnym szlakiem, wychodząc z Domu Przyjaciel w Zawoi. Początek trasy to droga w otoczeniu domów mieszkalnych, które usytuowane są na wzgórzu. Droga od razu wznosi się do góry i po pewnym czasie skręca w odcinek leśny. Od samego początku panują zimowe warunki. Faktycznie mgła jest dość uciążliwa, jednak zima w tym miejscu rozgościła się na dobre, więc duża ilość śniegu rekompensuje nam brak widoczności.  Po pewnym czasie na odcinku leśnym, docieramy do pierwszego drogowskazu i dalej podążać będziemy szlakiem niebieskim – kierunek Zawoja Markowa i Zawoja Czatoża. Tu szlak schodzi w dół. Dochodzimy do parkingu przy szlaku zielonym, który jest jednym z wariantów dotarcia na Babią Górę, my jednak trzymając się szlaku niebieskiego idziemy prosto. Nie biorąc pod uwagę mgły, warunki były przyjemne. Bezwietrznie, lekki mróz i mnóstwo śniegu, który otula zielone choinki – nie ma powodu do narzekania. Po pewnym czasie znowu znaleźliśmy się w otoczeniu domów mieszkalnych. Tutaj wchodzimy na szlak żółty, który doprowadza nas do leśnych odcinków, gdzie rozpoczyna się szlak czarny, którym dotrzemy na Hale Kamińskiego. Trasa niemal cały czas wznosi się lekko do góry, a momentami jest bardziej stroma.  Musimy przyznać, że nieco dłużył nam się ten odcinek, ponieważ nie do końca wiedzieliśmy ile drogi pozostało nam do pierwszego celu jakim była Magurka. Mgła była coraz gęstsza i nie widzieliśmy kompletnie nic, co znajduje się przed nami. Magurka to szczyt nieoznakowany, więc staramy się orientacyjnie odszukać najwyższego punktu. Magurka                                                        (Magurka 1114 m n.p.m.)

W niedalekiej odległości znajduje się Hala Kamińskiego. To z niej prawdopodobnie były by najpiękniejsze widoki w tym dniu. Nas wita gęstą mgłą i brakiem widoczności. Oczyma wyobraźni staramy się zobaczyć tę panoramę 😊. Znajdują się tu drogowskazy z uwzględnieniem wszystkich kierunków. Można stąd dotrzeć między innymi na Czerniawę Suchą, na której byliśmy całkiem niedawno . My jednak idziemy dalej żółtym szlakiem w stronę Mędralowej (ciekawa sprawa bo według naszej mapy Beskidu Żywieckiego powinien pojawić się tu szlak zielony a następnie czerwony 😊. Nie róbmy jednak zamieszania i sugerujmy się tym, co znajduje się na szlaku).                                                    (Hala Kamińskiego 1100 m n.p.m.)

Po około 20 minutach docieramy do Mędralowej. Na szczycie znajduje się tabliczka słowacka więc bez problemu możemy zlokalizować wierzchołek. Jest to szczyt zalesiony, jednak towarzystwo ośnieżonych choinek i kompletnej ciszy spowodowało, że nabraliśmy znowu sił. Na Mędralowej kończymy wędrówkę i schodzimy tą samą drogą w dół. Jednak nie damy za wygraną i wrócimy na pewno w okolice Hali Kamińskiego w słoneczny dzień, żeby zobaczyć to miejsce w pełnej krasie 😊.                                                          (Mędralowa 1169 m n.p.m.)

Po wędrówce na Magurkę i Mędralową wracamy do pokoju myśląc już o następnym dniu, w którym czekać na nas będzie zimowa Babia Góra 😊.

Trasa w pigułce

  Dom Przyjaciel Zawoja → szlak niebieski – ok. 50 min.

  szlak niebieski → szlak zielony (parking – szlak do Markowych Szczawin) → szlak żółty – ok. 50 min.

  szlak żółty → szlak czarny (kierunek Hala Kamińskiego) – 10 min.

  szlak czarny (kierunek Hala Kamińskiego) → Magurka – 1h 10 min.

  Magurka → Hala Kamińskiego – ok. 10 min.

  Hala Kamińskiego → Mędralowa – 20 min.

Z górskimi pozdrowieniami, „W cieniu Gór”!!

*Magurka, Mędralowa – szczyty wchodzące ws kład Korony Beskidu Żywieckiego Klubu Zdobywców Koron Górskich RP

Kompletujesz wszystkie szczyty, które wchodzą w skład Korony Beskidu Żywieckiego? 🙂 Jeśli tal – możesz uzyskać odznaczenia 🙂

                                                   Popularna KBŻ po zdobyciu 1 szczytu z listy                                           Brązowa KBŻ po zdobyciu 10 szczytów z listy                                             Srebrna KBŻ po zdobyciu 25 szczytów z listy                                                      Złota KBŻ po zdobyciu 35 szczytów z listy

 

Categories: Beskid Żywiecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *