Mgła w roli głównej, czyli widoków brak :)

Lachów Groń –> Czerniawa Sucha –> Jałowiec – 13.01.2018

Na pierwszy górski wypad w 2018 roku wybraliśmy się w drugi weekend stycznia, aby w dalszym ciągu odkrywać zakątki Beskidu Żywieckiego, w których wcześniej nie byliśmy. Z domu wyruszyliśmy już w piątek wieczorem, dlatego udało nam się cały weekend spędzić w górach 😊🌄.Prognozy były zachęcające, co ucieszyło nas podwójnie, ponieważ ostatnie dni w miastach były nieustannie szare, ciemne i smutne a zamiast śniegu padał deszcz. Góry jednak to specyficzne środowisko i nie możemy być pewni w stu procentach, że prognozy się sprawdzą, jednak liczymy na to w szczególności wtedy, kiedy synoptycy wróżą słońce 🌞. Tak było właśnie teraz – zapowiadane słońce, zniknęło nam gdzieś we mgle, która robiła się coraz gęstsza wraz z wysokością. Mgła to chyba najbardziej nielubiane przez nas zjawisko atmosferyczne w szczególności dlatego, że zakrywa nam to, co możemy w górach podziwiać – piękne górskie krajobrazy. Oczywiście można dopatrywać się w niej pewnych plusów – odcinki leśne, z oszronionymi i przyprószonymi gałęziami drzew wyglądają zupełnie inaczej – mrocznie, tajemniczo a czasem nawet groźnie niczym ze strasznego filmu. To jednak małe pocieszenie, mając w głowie to, że gdzieś za mgłą są przepiękne widoki i szczyty, na których byliśmy kiedyś. W takich warunkach grunt to nie tracić poczucia humoru, a jeśli promienie słoneczne nie mogą rozpromienić naszych twarzy, niech zrobi to uśmiech od ucha do ucha 😅😊. Z drugiej strony chodzenie po górach w różnych warunkach uczy nas czegoś innego, nowego a nasze górskie doświadczenie jest bogatsze, dzięki czemu potrafimy odnaleźć się w różnych sytuacjach w górskim środowisku. Przecież to również o to chodzi – żeby wyruszyć na szlak, z plecakiem i dotrzeć do celu, radząc sobie z tym, co góry nam przyniosą danego dnia 😉. A gdzie tak właściwie się wybraliśmy??? 😊 Wyruszyliśmy z miejscowości Koszarawa, aby dotrzeć na Lachów Groń*, Czerniawe Suchą* i Jałowiec*. Każdy z nich należy do Korony Beskidu Żywieckiego należącej do klubu KZKG RP . Początkowy plan zakładał dalszą drogę, jednak ze względu na warunki odpuściliśmy i plan zrealizowaliśmy w połowie. Koszarawa to mała miejscowość w Beskidzie Żywieckim, nieopodal Korbielowa. Charakterystycznym punktem koło, którego możemy zaparkować samochód jest kościół. To ciekawy sposób na poszukiwanie miejsca na zostawienie auta 😊. Byliśmy w Koszarawie po raz pierwszy więc nie wiedzieliśmy, czy znajduje się tam w okolicy parking, gdzie bezpiecznie możemy zostawić pojazd, dlatego już przed wyjazdem upewniliśmy się czy jest w tej miejscowości kościół, ponieważ zazwyczaj w pobliżu kościołów można liczyć na to, że znajdziemy kawałek miejsca do zaparkowania. Kościół znaleźliśmy bez problemu, ponieważ znajduje się tuż przy głównej drodze, więc zauważyliśmy go już z oddali 😊.

                                                                 (kościół w Koszarawie)

Po wyjściu z samochodu, krótki odcinek musimy przejść ulicą, aby odszukać żółtego szlaku prowadzącego na Lachów Groń.  Początek trasy to droga pod górę, która doprowadzi nas do odcinków leśnych. Niestety nie odnaleźliśmy tam prawdziwych zimowych warunków, a raczej mocno zaawansowaną jesień, a na ziemi zamiast śniegu były liście i błoto… Do samego końca mieliśmy nadzieję, że mgła ustąpi i kiedy dotrzemy na górę zobaczymy cokolwiek w oddali, jednak im byliśmy wyżej tym warunki się pogarszały. Mimo wszystko szlak należy do przyjemnych – są ostrzejsze podejścia, które przeplatają się z łagodniejszymi, a w taki sposób po prostu fajnie się wędruje.  Po ponad godzinie docieramy na pierwszy szczyt – Lachów Groń. To nieoznakowany szczyt, jednak w miarę łatwo jest go odszukać ze względu na to, że znajduje się on na dużej hali (Hala Janoszkowa). Bardzo chcielibyśmy Wam pokazać, co można obserwować z tego szczytu, ale niestety… wyjście jest jedno – musimy wrócić w to miejsce 😊😉😊. Lachów GrońPodążamy dalej… Musimy dotrzeć do połączenia szlaków – żółtego i zielonego. Od ich połączenia, przechodząc przez Las Czerniawa po około 20 minutach dojdziemy na kolejny szczyt jakim jest Czerniawa Sucha inaczej zwana Suchą Górą. Szlak jest bardzo zmrożony, momentami całkowicie oblodzony. To idealne warunki, aby użyć raczków, które w tym przypadku sprawdzą się idealnie i sprawią, że nie będziemy się z każdym krokiem ślizgać.                                                       (połączenie szlaków – żółty i zielony)

Czerniawa Sucha
                                                                        (Czerniawa Sucha)
Z Czerniawy Suchej ponownie kierujemy się żółtym szlakiem, który doprowadzi nas na Jałowiec po około 30 minutach. W tym momencie ścieżka schodzi mocniej w dół, dlatego raczki są dużym ułatwieniem, aby przejść ten odcinek. 
Docieramy na Jałowiec 😊🌄🌄. To szczyt, z którego widoki byłyby najpiękniejsze tego dnia. Niestety musimy zadowolić się takimi warunkami, jakie są. To wierzchołek oznaczony więc bez wątpliwości i szukania możemy zrobić kolejne zdjęcie, z kolejnego szczytu do zakładki KORONA BESKIDU ŻYWIECKIEGO 🌄🌄.  Na szczycie jest sporo miejsca, znajdują się zadaszone miejsca, gdzie możemy odpocząć oraz tablica, na której widnieje panorama z Jałowca. To dzięki niej wiemy, co nas ominęło 😉. Między innymi Babia Góra, Mała Babia Góra, Skrzyczne czy Barania Góra – krótko mówiąc niesamowita rozległa panorama, którą i tak zobaczymy, bo z pewnością wybierzemy się w to miejsce jeszcze raz, chociażby tylko po to, że zobaczyć niesamowity widok ze szczytu. 
Jałowiec
                                                                              (Jałowiec) 
Szczyt Jałowca to idealne miejsce na odpoczynek 😊. Spędzamy więc tam tyle czasu, ile pozwala nam mróz. Jemy i pijemy gorącą herbatę i jak tylko zaczyna doskwierać niska temperatura, zarzucamy plecaki na plecy i ruszamy w drogę powrotną. Częściowo wracamy tą samą drogą. Docieramy do miejsca połączenia szlaków żółtego z zielonym i dalej zmierzamy w dół zieloną trasą, która prowadzi do Koszarawa Cicha. Droga powinna zająć około godziny. 
Na tym odcinku również raczki bardzo się przydały. Były fragmenty, które dało się obejść, jednak dla komfortu, bezpieczeństwa i wygody lepiej mieć je założone 😉. Po około godzinie docieramy do drogi asfaltowej w Koszarawie i kierując się na lewo musimy w dalszym ciągu zielonym szlakiem przejść spory kawałek przez tą  miejscowość, aby znaleźć się ponownie koło kościoła (w pewnym momencie szlak zielony odbija na prawo, jednak my trzymamy się cały czas głównej drogi). To przyjemne zakończenie wędrowania – długie spacery przez takie miejscowości jak Koszarawa to, coś co bardzo lubimy. Mimo tego, że jesteśmy już na dole, w takich miejscach panuje spokój i cisza i z trudem możemy minąć kogoś na ulicy 😊. 

Lachów Groń, Czerniawa Sucha i Jałowiec do idealna propozycja dla góromaników, którzy poszukują odcięcia od tłoku i hałasu. To o wiele mniej uczęszczane szlaki. Takie miejsca mają specyficzny klimat przez to, że innych turystów spotykamy niezwykle rzadko, a może nawet i w ogóle. Wybierzcie się tam, a pomimo wysiłku fizycznego, odpoczniecie jak nigdzie indziej 😉.

Trasa w pigułce**

  Koszarawa -> Lachów Groń – ok. 1h 15 min.
    Lachów Groń -> połączenie szlaków żółtego i zielonego  – ok. 30 min.
    połączenie szlaków żółtego i zielonego -> Czerniawa Sucha – 15/20 min.
    Czerniawa Sucha -> Jałowiec – 30 min.
    Jałowiec -> Czerniawa Sucha – 20 min.
    Czerniawa Sucha -> początek połączenia szlaków żółtego i zielonego – 15 min.

    początek połączenia szlaków żółtego i zielonego -> Koszarawa cicha – ok. 1h

 

Z górskimi pozdrowieniami, “W cieniu Gór”!!

** czasy podane na podstawie mapy “Beskid Żywiecki”, ExpressMap, Warszawa 2015

 

* Lachów Groń, Czerniawa Sucha, Jałowiec – szczyty wchodzące w skład Korony Beskidu Żywieckiego Klubu Zdobywców Koron Górskich RP

Kompletujesz wszystkie szczyty, które wchodzą w skład Korony Beskidu Żywieckiego? 🙂 Jeśli tak – możesz uzyskać odznaczenia 🙂

                                                        Popularna KBŻ po zdobyciu 1 szczytu z listy
                                                Brązowa KBŻ po zdobyciu 10 szczytów z listy
                                                    Srebrna KBŻ po zdobyciu 25 szczytów z listy
                                                          Złota KBŻ po zdobyciu 35 szczytów z listy
Categories: Beskid Żywiecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *