Międzybrodzie Żywieckie III → Wielka Cisowa Grapa → Przełęcz Przysłop Cisowy → Przełęcz Cisowa → Jaworzyna → Kościelec → Międzybrodzie Żywieckie – 01.12.2018

Wielka Cisowa Grapa to szczyt o dwóch wierzchołkach w Beskidzie Małym – Cisowa Grapa Północna o wysokości 795 m n.p.m. i Cisowa Grapa Południowa mierząca 853 m n.p.m. Dotrzeć tam możemy na różne sposoby – szlakiem niebieskim z miejscowości Tresna, bądź czerwonym rozpoczynającym się w Żarnówce Małej. My natomiast zdecydowaliśmy się na zupełnie inną opcję. Jeśli jesteś ciekawy – zostań z nami dłużej 🙂

Wielka Cisowa Grapa to szczyt wchodzący w skład Korony Beskid Małego  Klubu Zdobywców Koron Górskich RP

 

Pierwszy weekend grudnia postanowiliśmy spędzić w Beskidzie Małym, kontynuując realizację projektu Korona Beskidu Małego. Celem na ten dzień była Wielka Cisowa Grapa.


Aby się na nią dostać wczesnym rankiem zajechaliśmy do Międzybrodzia Żywieckiego, skąd ruszyliśmy na szlak trasa znakowaną na zielono. Warto wspomnieć, że ta niewielka wieś jest idealna dla miłośników różnych dyscyplin sportowych. Prócz licznych szlaków pieszych, którymi możemy wędrować przez cały okrągły rok, latem swoje miejsce znajdą tu również maniacy sportów wodnych, zimą entuzjaści narciarstwa, a osoby, które chcą doświadczyć większej adrenaliny, mogą na wszystko spojrzeć z lotu ptaka. Znajduje się tu bowiem Górska Szkołą Szybowcowa “Żar” więc codziennie przy sprzyjających warunkach, dostrzeżemy na niebie liczne szybowce, a na szczycie Góry Żar możemy spróbować swoich sił podczas lotu paralotnią w tandemie. Prócz możliwości skorzystania z różnych atrakcji sportowych jest to także idealne miejsce na wypoczynek w malowniczej okolicy w towarzystwie Jeziora Żywieckiego i licznych lasów.

Naszym punktem startowym według odrogowskazu było Międzybrodzie Żywieckie III. Z tego miejsca możemy się dostać szlakiem czarnym na najbardziej popularną w Beskidzie Małym Górę Żar (opis trasy → GÓRA ŻAR) albo zielonym szlakiem w kierunku Przełęczy Isepnickiej, którym my rozpoczynamy wędrówkę tego dnia. Przy zielonym szlaku zostawiamy auto na prowizorycznym parkingu na poboczu ulicy.

(zjeżdżamy z głównej drogi lekko w prawo, gdzie znajdziemy drogowskaz z oznaczeniem miejsca, w którym się znajdujemy – Międzybrodzie Żywiecki III)

Mroźny i rześki poranek wyraźnie wskazywał na to, że w kalendarzu jest już grudzień. I chociaż mieliśmy nadzieję, że typowo zimowy miesiąc przywita nas śniegiem, wędrówka w takim mrozie zrekompensowała nam brak białych szlaków.

Według tabliczki do Przełęczy Isepnickiej dzieli nas około 1h 20 min. Początek trasy to szeroka, asfaltowa droga, która wiedzie wzdłuż okolicznych domów. Już na początku, kiedy weszliśmy w odcinek leśny, mijamy specjalnie przygotowane miejsce odpoczynku dla pieszych turystów w postaci drewnianej altany.

Po chwili szlak zaczyna się robić bardziej stromy. Mimo tego, że idziemy cały czas pod górę, wyraźnie czujemy mróz na policzkach, które zaczynają się coraz bardziej czerwienić przez niską temperaturę. Ziemia jest mocno zmrożona a kałuże przypominały taflę lodu.

Kiedy jesteśmy coraz wyżej widzimy oszronione korony drzew w oddali. Z odległości wyglądają jakby były delikatnie przyprószone śniegiem, jednak to mróz przykrył je białym nalotem.

Droga mijała nam bardzo przyjemnie i szybko. Docieramy do szlaku czerwonego i kierujemy się na prawo (jeśli skręcilibyśmy w lewo, szlak doprowadziłby nas do Przełęczy Isepnickiej). Idziemy dość szeroką, wygodną ścieżką, która nieznacznie momentami wznosi się do góry. W oddali widoczna jest charakterystyczna Góra Żar.

Dalej przechodzimy koło ruin “Szałasu Kamiennego”. Tego typu budowle, a raczej ich pozostałości są bardzo charakterystyczne dla tego regionu i związane są z kulturą pasterką.

Ruiny Szałasu Kamiennego - Wielka Cisowa Grapa (Ruiny Szałasu Kamiennego – Wielka Cisowa Grapa)

Kiedy minęliśmy ruiny szałasu, znaleźliśmy się w niezwykle malowniczym miejscu, gdzie mróz stworzył niesamowite naturalne dzieła i oszronił wszystko dookoła. Szczególnie w okresie zimowym lubimy wędrować po Beskidzie Małym. Są tu niskie góry, na które prowadzą w większości odcinki zalesione pozbawione spektakularnych widoków. Jednak las, w którym pierwsze skrzypce gra mróz, staje się niczym wyrwany z baśni…

Po krótkim czasie docieramy na nasz główny cel tego dnia – Wielką Cisową Grapę. To zalesione miejsce, które w całości oszronione wygląda bardzo interesująco. Na drzewie znajduje się tabliczka z zaznaczeniem szczytu.

Wielka Cisowa Grapa (Wielka Cisowa Grapa)

Z Wielkiej Cisowej Grapy możemy kontynuować wędrówkę czerwonym szlakiem, którym dotrzemy między innymi na Kocierz. My natomiast kierujemy się na szlak niebieski w kierunku szczytu Jaworzyna.

Schodzimy w dół odcinkiem leśnym. Po jakimś czasie ponownie dochodzimy do miejsca, które przypomina mroźną krainę. Nie wiemy dokładnie ile było stopni tego dnia, jednak temperatura odczuwalna dawała nam do zrozumienia, że jest spory mróz.

W tak cudownych okolicznościach docieramy na kolejny szczyt – Jaworzyna (861 m n.p.m./864 m n.p.m.). Zatrzymujemy się na chwilkę oczywiście po to, żeby zrobić zdjęcie i właśnie tutaj przypomnieliśmy sobie, że robienie zdjęć na mrozie nie jest w cale taką prostą czynnością. Kiedy się zatrzymaliśmy od razu zrobiło się chłodniej, a rękawiczkę musieliśmy ściągnąć chociaż na moment, żeby łatwiej obsługiwało się aparat. To oczywiście spowodowało, że palce po kilku sekundach były sztywne i czerwone. No cóż… to są uroki zimy 🙂 Gdyby wszystko było takie proste i komfortowe w górach byłoby zdecydowanie za nudno :).

Jaworzyna - Beskid Mały(Jaworzyna – Beskid Mały)

Podskakujemy więc do góry, uderzamy dłońmi jedna o drugą i ruszamy dalej. Schodzimy w dół szeroką ścieżką. Po drodze przechodzimy przez szczyt – Kościelec. Jak widać nie tylko Tatry mają swojego Kościelca, chociaż ten w Beskidzie Małym mierzy zaledwie 795 m n.p.m. i niestety nie może pochwalić się tak charakterystycznym wyglądem jak ten tatrzański :).

Na skrzyżowaniu szlaków pod Kościelcem, wchodzimy na szlak żółtym, którym dotrzemy z powrotem do Międzybrodzia Żywieckiego.

Po drodze przechodzimy przez Las Czarnoci i schodzimy dalej w dół dość stromym zejściem.

Na tej trasie również minęliśmy drewnianą altanę, a wędrówkę zakończyliśmy z widokiem na Górę Żar. Sama końcówka to krótki spacer około dwukilometrowy ulicami Międzybrodzia Żywieckiego, którymi dotarliśmy z powrotem do samochodu.

Po raz kolejny mieliśmy okazję wędrować po bardzo spokojnym i cichym Beskidzie Małym. Podczas całego dnia minęliśmy zaledwie dwie osoby. Jeśli chcecie więc uciec od tłumów i posłuchać ciszy, warto wybrać się w okolice Beskidu Małego ;).

 

Trasa w pigułce*

 Międzybrodzie Żywieckie III → szlak czerwony – ok. 1h

 szlak czerwony → Wielka Cisowa Grapa – ok. 25 min. 

 Wielka Cisowa Grapa → Jaworzyna → Kościelec → skrzyżowania szlaków pod Kościelcem – 2h 20 min.

 skrzyżowania szlaków pod Kościelcem → Międzybrodzie Żywieckie – 45 min.

Nasza subiektywna ocena szlaku:

To typowo beskidzki szlak bez żadnych trudności. Beskid Mały to niskie szczyty, które są odpowiednia dla dzieci i starszych osób, albo dla tych którzy swoją górską przygodę dopiero rozpoczynają i chcą obyć się w górskim terenie. Pamiętajmy jednak, że nawet niskie góry w zimowych warunkach i w przypadku oblodzenia, mogą stanowić przeszkodę. Warto więc zadbać o odpowiednie wyposażenie.

 

 Z górskimi pozdrowieniami, “W cieniu Gór“!!

 

 

*czasy podane na podstawie mapy Beskid Mały i Makowski, ExpressMap, Warszawa 2017

Kompletujesz wszystkie szczyty, które wchodzą do Korony Beskidu Małego? 🙂 Jeśli tak – możesz uzyskać odznaczenia 🙂

Popularna KBMŁ po zdobyciu 1 szczytu z listyBrązowa KBMŁ po zdobyciu 5 szczytów z listySrebrna KBMŁ po zdobyciu 10 szczytów z listyZłota KBMŁ po zdobyciu 20 szczytów z listy

 

 

 

 

 

About the Author

Dodaj komentarz