JEŚLI CHCECIE DOWIEDZIEĆ SIĘ WIĘCEJ O NASZYM PROJEKCIE BABIA GÓRA12PROJEKT BABIA GÓRA12

Lipiec w tym roku był dla nas nieco zabiegany i nietypowy, a to wszystko przez to, że pierwszy raz od prawie 10 lat wybraliśmy się nad polskie morze. Wyjazd pełen pozytywnych emocji w zupełnie innej atmosferze, który będziemy wspominać niezwykle pozytywnie. Jednak tuż po powrocie z nadmorskiej podróży, zatęskniliśmy za górami i nieustannie myśląc o naszym projekcie związanym z Babią Górą pod koniec lipca ruszyliśmy w drogę, żeby po raz siódmy w tym roku stanąć na szczycie Królowej Beskidów.

Wydawnictwo Turystyczne Compass 

Koniec lipca – wakacje w pełni. Słoneczny i bardzo upalny dzień od samego rana. Zaczynamy na Przełęczy Krowiarki. Szybkie tempo w lipcu i trochę ograniczony czas przyczynił się do tego, że chcieliśmy w tym miesiącu nieco odpocząć na szczycie Diablaka. Dlatego właśnie po raz kolejny wybraliśmy najszybszy wariant dojścia, czyli szlak czerwony przez Sokolicę, Kępę i Gówniak. 

Mógłby ktoś powiedzieć, że odpoczynek na Babiej w środku letniego sezonu to coś niemożliwego. Faktycznie turystów w tym okresie jest bardzo dużo. Szlaki są przepełnione, a parkingi przypominają drogę na Morskie Oko. Szczyt Diablaka jest jednak bardzo rozległy i nawet wtedy, kiedy na górze jest mnóstwo ludzi, można znaleźć kawałek miejsca w kopule szczytowej bądź tuż pod nią, gdzie możemy usiąść i oddać się błogiemu lenistwu. 

Mimo upalnego dnia, na samej górze musieliśmy założyć kurtki. Ten dzień to bardzo dobry przykład na to, że wybierając się na Babią musimy pamiętać o tym, żeby w plecaku mieć cokolwiek, co ochroni nas od wiatru. Rozpoczynając wędrówkę na dole, ma się wrażenie, że w tak upalny dzień nie będzie potrzebna nam żadna cieplejsza odzież. To jednak bardzo złudne i zgubne odczucie. Na Babiej Górze bardzo często wieje silny wiatr i nawet w lecie, często musimy skorzystać z kurtki jeśli chcemy spędzić na górze trochę więcej czasu.

Prócz silnego wiatru, po raz kolejny Babia pozwoliła nam bez końca wpatrywać się przed siebie. Błękitne niebo i piękne widoki. Zobaczcie sami jak prezentował się szczyt Babiej Góry pod koniec lipca 2019 roku.

Trasa w pigułce:

Babia Góra → Gówniak → Kępa → Sokolica → Przełęcz Krowiarki – 2h 30 min. 

Zapraszamy już teraz na kolejny wpis, w którym pokażemy Wam jak wyglądało nasze sierpniowe wejście “na lekko” na Babią Górę. 

Z górskimi pozdrowieniami, “W cieniu Gór”!!

About the Author

Dodaj komentarz