JEŚLI CHCECIE DOWIEDZIEĆ SIĘ WIĘCEJ O NASZYM PROJEKCIE BABIA GÓRA12PROJEKT BABIA GÓRA12 

Po wrześniowym powiewie zimy na Babiej Górze do Babiogórskiego Parku Narodowego w październiku wróciła jesień. Piękna, polska, złota – taką, którą lubimy najbardziej. Szlaki zrobiły się kolorowe, a ziemię przykryły dywany z liści. Ale jak było na samym szczycie? Jakich warunków możemy spodziewać się na Diablaku w październiku?

W październiku na Babią Górę weszliśmy z Zawoi Podryżowanej, czyli wariantem, który w sierpniu wybraliśmy na trening biegowy. Tym razem pokonaliśmy trasę trekkingowo, co pozwoliło nam na swobodne wędrowanie w jesiennej aurze. Październik 2019 jest wyjątkowy pod względem temperatury. Mimo tego, że we wrześniu mogliśmy odczuć pierwszy powiew zimy w górach, to niespełna miesiąc później sytuacja kompletnie się odwróciła. Maksymalne temperatury, do których dochodziło w dolinach wprawiały w zachwyt szczególnie tych, którzy chcieli wydłużyć sobie letni czas. My również zaliczaliśmy się do tego grona :). 

Wydawnictwo Turystyczne Compass 

 

Październik to miesiąc, który zdecydowanie kojarzy się z jesienią, chociaż w tym roku wiele razy przypominał raczej letni czas. Dzień, w który wybraliśmy się na Babią był słoneczny i jak na tę porę roku bardzo ciepły. Na podejściach w niższych partiach zdarzało nam się schować bluzy do plecaków. 

Odcinki leśne wyścielone jesiennymi dywanami stworzyły typowy klimat, jaki panuje o tej porze roku. Praktycznie bezwietrzna aura pozwalała na przyjemne górskie spacery. 

Po dotarciu pod schronisko na Markowych Szczawinach od razu skierowaliśmy się w stronę żółtego szlaku, czyli popularnej Perci Akademików. Stwierdziliśmy, że w kolejnych tygodniach warunki mogą zrobić się zimowe i bardziej niebezpieczne, dlatego w ramach projektu chcieliśmy raz jeszcze powrócić na ten szlak. 

W pierwszej części Perci Akademików prócz powalonego drzewa nie napotkaliśmy żadnych trudności. Delikatnie zaczął podwiewać wiatr, a promienie słoneczne przebijały się między drzewami. 

W drugiej części, a dokładniej od momentu, kiedy pojawiają się sztuczne ułatwienia, podłoże zrobiło się dosyć mocno mokre, co wiązało się w tym, że należało zachować większą ostrożność. W prawdzie szlak na Babią Górę, nawet ten który wiedzie Percią Akademików nie jest niczym skomplikowanym, jednak w warunkach, kiedy szlak robi się śliski, może stanowić pewne zagrożenie. 

Na ostatnim odcinku coraz bardziej wzmagał się wiatr, a wokół szczytu nadciągnęła wielka chmura, która skutecznie zasłaniała słońce.

Jak tylko dotarliśmy na szczyt szybko wyciągnęliśmy z plecaków kurtki. Wiatr znacznie obniżył temperaturę, więc czapki i rękawiczki zdecydowanie były niezbędne. 

Letnie warunki, które panowały na dole, diametralnie zmieniły się na samym szczycie. Babia Góra to góra, na której często wieje bardzo silny wiatr, dlatego zawsze, o każdej porze roku musimy być przygotowani na to, że właśnie przez silne podmuchy wiatru temperatura odczuwalna może być o wiele niższa. Tego dnia widoczność nie była powalające i nie udało nam się dostrzec oddalonych tatrzańskich wierzchołków. Mimo tego, że w prognozach na ten dzień prognozowane było bezchmurne niebo, finalnie okazało się, że nad szczytem kłębiły się chmury, a słońce zostało zakryte. Tak własnie jest w przypadku prognozy pogody w górach. Oczywistą rzeczą jest to, że przed wyjściem w góry sprawdzamy jakie warunki są prognozowane, ale mimo wszystko dbamy o to, aby w chwili dynamicznej zmiany aury, być przygotowanym na każdy scenariusz.

10 wejść na Babią Górę w roku 2019 już za nami.  Czy listopad będzie bardziej jesienny czy zimowy 🙂 odpowiedź poznamy już niebawem 🙂 

Trasa w pigułce:

  Zawoja Podryżowana → Markowe Szczawiny – 2h 15 min.

  Markowe Szczawiny → (do żółtego szlaku – Perć Akademików) – 15 min.

  żółty szlak → Babia Góra Percią Akademików – 1h 15 min. 

  Babia Góra → Przełęcz Brona – 1h

  Przełęcz Brona → Markowe Szczawiny – 20 min. 

  Markowe Szczawiny → Zawoja Markowa – 1h

Z górskimi pozdrowieniami, “W cieniu Gór” 

About the Author

Dodaj komentarz