Gęsia Szyja – 1489 m n.p.m. – 08.03.2018

Gęsia Szyja to szczyt, który można polecić każdemu, nawet początkującemu turyście. Stanowi ciekawą propozycję dla osób, które rozpoczynają swoją przygodę z zimowymi Tatrami i chciałyby na własne oczy podziwiać ośnieżone wierzchołki tatrzańskich kolosów. Trasa jest łatwa i nie przysporzy żadnych trudności technicznych, a panorama ze szczytu obejmuje zarówno Tatry polskie jaki i słowackie. 

 

Trasa w pigułce

  Palenica Białczańśka → Rusinowa Polana – ok. 1h

  Rusinowa Polana → Gęsia Szyja – ok. 30 min.

  Gęsia Szyja → Waksmundzka Rówień – ok. 30 min.

  Waksmundzka Rówień → Droga Oswalda Balzera (asfalt prowadzący do Morskiego Oka) – 1h 25 min. + około 20 min. do Palenicy Białczańskiej

 

Wydawnictwo Turystyczne Compass



MAPA TURYSTYCZNA ← Przebieg trasy na mapie.

 


Nasza subiektywna ocena szlaku:

Tatrzański szczyt dla każdego!! Odpowiedni na wędrówkę o każdej porze roku. Przedstawiona trasa jest idealna dla początkujących turystów, którzy chcieliby rozpocząć swoją przygodę z zimowymi Tatrami.

 

 

Nasz pierwszy wyjazd w Tatry w roku 2018 udało nam się zorganizować na początku marca. Całe szczęście zdążyliśmy przed końcem kalendarzowej zimy która skończy się już niebawem, jednak nie mamy wątpliwości, że w Tatrach warunki zimowe będą utrzymywać się jeszcze przez wiele tygodni. Pierwszy dzień potraktowaliśmy jako przyjemną rozgrzewkę i dlatego właśnie wybraliśmy się na Gęsią Szyję. To dość popularny szczyt szczególnie latem, jednak również zimą jest chętnie odwiedzany przez miłośników gór. Szczyt należy to reglowej części Tatr Wysokich i jest idealnym punktem obserwacyjnym na wiele ciekawych wierzchołków. Aby na niego dotrzeć dojechaliśmy busem z Zakopanego do Palenicy Białczańskiej, skąd szlakiem niebieskim udaliśmy się w kierunku Rusinowej Polany. Droga od samego początku pnie się ku górze wśród drzew. Na szlaku jest cisza i spokój, a Palenica Białczańska, która latem jest kompletnie zatłoczona, teraz była prawie pusta. To bez wątpienia ogromna zaleta wędrowania po Tatrach w marcu 😊. Pojedyncze spotkane osoby nie sprawiały wrażenia tłoku, a dawały jedynie przyjemną okazję to powiedzenia “cześć” 😉. 

Po około godzinie docieramy na Rusinową Polanę. Miejsce to przyciąga wiele osób, ze względu na niesamowitą panoramę. To idealne miejsce na odpoczynek, gdzie możemy wpatrywać się w Tatry Bielskie i Wysokie. Między innymi możemy obserwować najwyższy szczyt Tatr – Gerlach, ale również Batyżowiecki Szczyt, Kaczy Szczyt, Wysoką czy Rysy i Żabiego Konia. My kiedy dotarliśmy na Rusinową Polanę nie byliśmy w stanie dostrzec ich wszystkich, ponieważ chmury osiadły dość nisko i nieco zasłoniły nam widoki.

(Rusinowa Polana)

Z Rusinowej Polany podchodzimy mocno do góry szlakiem zielonym w stronę Gęsiej Szyi. Z otwartego terenu wchodzimy ponownie między drzewa, ale to już ostanie podejście pod szczyt Gęsiej Szyi. Im jesteśmy wyżej, możemy obserwować między drzewami inne tatrzańskie szczyty, a to znak, że do celu pozostały już ostatnie metry. 

Szczyt jest bardzo charakterystyczny i składa się z dolomitowych skałek. Mierzy 1489 m n.p.m. i daje możliwość na dalekie obserwacje na najwyższe wierzchołki Tatr. Widoczne Tatry polskie jak i słowackie stanowią niesamowitą panoramę i ciekawy obiekt do fotografowania. Z drugiej strony możemy dostrzec Krzyż na Giewoncie oraz Kasprowy Wierch. Warto pamiętać, że zimą na szczycie jest dość ślisko i stromo, dlatego raki bądź raczki pozwolą na bezpieczniejsze poruszanie się po nim. 

(widok z Gęsiej Szyi)                                         

(Gęsia Szyja)                                                

U góry spędzamy sporo czasu, a następnie schodzimy w dół zielonym szlakiem w kierunku na Przysłop Waksmundzki aż do Równi Waksmundzkiej. 

Na Waksmundzkiej Równi wchodzimy na szlak czerwony i zmierzamy w dół aż do asfaltu, który prowadzi na Morskie Oko. Szlak jest bardzo przyjemny, schodzi dość mocno w dół, a po drodze mijamy dwa drewniane mostki. 

Wędrówkę kończymy na asfalcie, który prowadzi do Morskiego Oka, jednak my zmierzamy w dół w kierunku Palenicy Białczańskiej.

Gęsia Szyja to idealny szczyt dla każdego, kto chce obserwować Tatry Wysokie z bliska. Nie stanowi żadnego problemu turystom początkującym i może być przyjemną wędrówkę zarówno latem jak i zimą. Pamiętajmy jednak, że zima rządzi się swoimi prawami i nawet na niewymagającej górze warto wyposażyć się w najbardziej podstawowy sprzęt, dzięki któremu swobodnie i bezpiecznie będziemy poruszać się po stromym i skalistym szczycie Gęsiej Szyi 😉😊🌄🌄.

 


Z górskimi pozdrowieniami, “W cieniu Gór”!!

 

 

About the Author

Dodaj komentarz