Rysianka – 16.04.2016

Rysianka to szczyt w chodzący w skład Korony Beskidu Żywieckiego Klubu Zdobywców Koron Górskich RP

Po ostatnich wspomnieniach z tatrzańskiego szlaku na Zadni Granat, nadszedł czas na Beskid Żywiecki, a dokładniej – RYSIANKĘ*, na którą wybraliśmy się w połowie kwietnia 2016 roku. Jest to jeden ze szczytów Korony Beskidu Żywieckiego – projektu, który należy do klubu KZKG RP.

Poranek tego dnia był bardzo pogodny, dlatego też wcześnie rano wyruszamy samochodem z Katowic w kierunku Żabnicy Skałki. To właśnie w tej miejscowości rozpoczynamy marsz. Ta niewielka wieś znajduje się za Węgierską Górką, z której prowadzi zielony szlak na Rysiankę. Dojeżdżamy samochodem do miejsca, gdzie możemy zaparkować na niewielkim parkingu, dlatego też w sezonie letnim, kiedy turystów na szlaku jest więcej niż w przeciągu całego roku, warto wyruszyć nieco wcześniej, aby komfortowo i bez stresu pozostawić swoje autko:) Kwietniowe, wiosenne słoneczko przez chwilę sprawiło, że poczuliśmy się jak podczas letniej wycieczki i szybko musieliśmy zrzucić z siebie bluzy i polary. Droga rozpoczyna się wąskim asfaltem, po którym jeżdżą samochody, dlatego też początek wędrówki może nie być zbyt przyjemny ze względu na poruszające się tam pojazdy.

Po kilkudziesięciu minutach marszu po asfalcie, zielony szlak skręca w prawo, prowadząc przez niewielki mostek w kierunku leśnej dróżki. W tym miejscu, kiedy opuszczamy asfaltową drogę, rozpoczyna się naprawdę przyjemna trasa w otoczeniu drzew.

Od tej chwili przez dłuższy czas podążamy przez niewielki las, gdzie słonko próbuje przebić się swoimi promieniami przez korony drzew. Na pierwszą zadyszkę nie trzeba długo czekać, ponieważ niektóre odcinki są dosyć strome :). W strefach zacienionych szczególnie na początku tego odcinka były miejsca zabłocone, co udało nam się ominąć robiąc większe kroki, jednak nie ma w tym nic dziwnego, gdyż początek wiosny dopiero osuszał ziemie po okresie zimowym. Wiosnę było czuć w powietrzu nie tylko za sprawą słonecznych promieni, które nas ogrzewały, ale także dzięki miłym kwiatowym akcentom na szlaku :).

Po pewnym czasie wychodzimy z lasu i wchodzimy na bardziej otwartą przestrzeń, gdzie zaczynają pojawiać się przed nami pierwsze piękne widoki. Tu również słońce zaczyna jeszcze mocniej nas ogrzewać, co zaczyna przypominać coraz bardziej letnią wędrówkę :). Jednak w zupełności nam to nie przeszkadza, gdyż po tylu miesiącach zimy i mrozu, przyszedł w końcu czas na przyjemne ciepło. Mimo tego, że parking, na którym zostawiliśmy samochód wydawał się pełny, na szlaku mijamy dosłownie kilka osób, więc w ciszy i towarzystwie śpiewu ptaków podążamy dzielnie do góry. Po drodze mijamy niewielki górski strumyczek, w którym możemy schłodzić sobie ręce i twarze. To bardzo przyjemne uczucie w tak ciepłe dni jak ten :).Trasa jest bardzo przyjazna ze względu na to, że po chwilowych bardziej stromych podejściach, następnie idziemy łagodniejszymi odcinkami, więc mając chwilę oddechu możemy podziwiać coraz ładniejsze widoki. Po pewnym czasie droga się poszerza, prowadząc kolejny raz w teren porośnięty drzewami. Wiosna to czas, kiedy wszystko dopiero budzi się do życia, dlatego też niektóre drzewa przypominały długie sterczące patyki :). W miejscach zacienionych w wyższych partiach leżały nadal niewielkie płaty śniegu, będące pozostałością po zimie. Po pewnym czasie wychodzimy z lasku na otwartą przestrzeń, na której robimy sobie chwilkę przerwy i obserwujemy rozległą panoramę. Nieopodal znajduje się drogowskaz, który sygnalizuje, że do schroniska na Hali Rysiance pozostało nam jedynie 25 minut. Wobec tego, ruszamy dalej żółtym szlakiem. Przy ostatnim podejściu zaczynamy mijać coraz więcej turystów. Kiedy dotarliśmy na szczyt, pomimo tego, iż na trasie nie spotkaliśmy zbyt wielu ludzi, wokół schroniska było dość tłoczno :). Widok z Rysianki jest naprawdę cudowny. Niemal z każdej strony widok jest warty uwagi, gdyż możemy podziwiać z niej m.in. Pilsko, Wielką Królową Beskidów – Babią Górę a także ukochane Tatry, których szczyty w odpowiednią pogodę wyraźnie są widoczne 🙂. Pogoda w dalszym ciągu dopisywała i słoneczko nas nie opuszczało, jednak jak to często w górach bywa – silniejszy wiatr spowodował, że zrobiło nam się troszkę chłodniej, kiedy siedzieliśmy, odpoczywając przy schronisku. Dlatego też w bluzach przyjemnie mogliśmy relaksować się w otoczeniu tak pięknych widoków.

Hala Rysianka to bardzo sympatyczne miejsce. Na jej szczycie jest mnóstwo miejsca gdzie możemy spędzić miło czas, dlatego pomimo tego, że turystów było całkiem sporo, każdy znalazł swoje miejsce przy stoliku obok schroniska, na pobliskich ławeczkach czy na trawie :). To także bardzo interesujące i ciekawe miejsce ze względu na to , że 15 minut od schroniska na Rysiance znajduje się Hala Lipowska*, na której także stoi schronisko. To rzadki widok, aby w tak niewielkiej odległości od siebie w górach stały dwa schroniska. Dlatego przeszliśmy kawałek dalej, aby zobaczyć jak wygląda ono na Hali Lipowskiej :).W drodze dostrzegliśmy wiosennego krokusa :).

Po bardzo mile spędzonym czasie wyruszyliśmy w drogę powrotną. Udaliśmy się tą samą trasą. To był bardzo udany dzień. Szlak na Rysiankę jak i sam szczyt bardzo nam się podoba, dlatego też bywamy w tym miejscu dość często i zachęcamy do tego wszystkich, którzy jeszcze Rysianki nie odwiedzili. Gorąco polecamy :).

Trasa w pigułce^

  Skałka Żabnica -> Hala Rysianka – 2h 25 min.

  Hala Rysianka -> Hala Lipowska – 10 min.

 

Z górskimi pozdrowieniami, “W cieniu Gór”!!

 

^czasy podane są na podstawie mapy “Beskid Żywiecki”, ExpressMap, Warszawa 2015

*Rysianka, Hala Lipowska – szczyty wchodzące w skład Korony Beskidu Żywieckiego Klubu Zdobywców Koron Górskich RP

Kompletujesz wszystkie szczyty, które wchodzą w skład Korony Beskidu Żywieckiego? 🙂 Jeśli tak – możesz uzyskać odznaczenia 🙂

Popularna KBŻ po zdobyciu 1 szczytu z listyBrązowa KBŻ po zdobyciu 10 szczytów z listySrebrna KBŻ po zdobyciu 25 szczytów z listy
Złota KBŻ po zdobyciu 35 szczytów z listy

About the Author

Dodaj komentarz