Brenna Centrum –> Horzelica –> Grabowa –> Kotarz –> Brenna Centrum – 16.12.2018 

Horzelica i Kotarz to szczyty wchodzące w skład Korony Beskidu Śląskiego Klubu Zdobywców Koron Górskich RP

Brenna to wieś w Beskidzie Śląskim należąca do Śląska Cieszyńskiego. Przepływa przez nią rzeka Brennica, będąca jedną z głównych rzek Beskidu Śląskiego. Mimo tego, że pod względem atrakcji turystycznych nie jest tak rozwinięta jak np. pobliska Wisła, to jest punktem startowym na kilka ciekawych szlaków. Jedną z propozycji przedstawimy Wam w tej relacji 🙂 

 

Trasa w pigułce

   Brenna Centrum –> Horzelica – ok. 1h  10 min.

   Horzelica –> Grabowa – ok 1 h 15 min.

 Grabowa –> Pod Kotarzem –> Kotarz – ok 40 min.

 Pod Kotarzem –> Brenna Centrum – ok 1 h 10 min.

Wydawnictwo Turystyczne Compass

Mapa Turystyczna← Przebieg trasy na mapie.


Nasza subiektywna ocena szlaku:

To typowo beskidzki szlak, bez żadnych trudności. Jest kilka podejść bardziej stromych, jednak każdy o przeciętnej kondycji fizycznej powinien dać sobie radę. Trasa bardzo widokowa. Jeśli wybieramy się na szlak w okresie zimowym, warto wziąć pod uwagę, że czas przejścia może się wydłużyć. 

 

 

Jak tylko w górach pojawiła się większa ilość śniegu, z niecierpliwością przebieraliśmy nogami, żeby móc ruszyć na pierwszą w tym sezonie prawdziwą białą wędrówkę. Aby w pełni wprawić się w zimowy klimat, chcieliśmy wybrać trasę, która zaspokoi nasze oczy głodne zimowych widoków. 

Trasa, którą chcemy Wam pokazać jest atrakcyjna widokowo. Odcinki całkowicie zalesione nie są długie i jeśli zdecydujecie się wybrać naszymi śladami na podobną wędrówkę, możecie liczyć na piękne górskie obrazki, mimo tego, że żaden szczyt przez który przechodzimy, nie przekracza 1000 m n.p.m. To odpowiednia opcja na wędrówkę o każdej porze roku. Z tej relacji możecie przekonać się, jak trasa prezentuje się w białej szacie.

Naszym punktem startowym jest wspomniana wcześniej – Brenna. Samochód zostawiamy na parkingu przy kościele pw. św. Jana Chrzciciela, znajdującego się przy głównej drodze. 

Tuż przy głównej drodze, umieszczone są drogowskazy, które oznaczają początek kilku szlaków. My obieramy trasę zieloną kierunek – Stary Groń. 

Początek szlaków w Brennej

Już w dolinach panowała iście zimowa atmosfera. Szczególnie w okresie przedświątecznym jesteśmy stęsknieni za śniegiem, którego w miastach od kilku lat brakuje w tym wyjątkowym okresie. Na ulicach Brennej poczuliśmy bożonarodzeniowy klimat – przystrojone ulice, mały świąteczny jarmark i przede wszystkim białe czapy, które otuliły wszystko wokół pozwalając nam poczuć świąteczny czas.

Brenna – Urząd Gminy

Po kilku metrach skręcamy z głównej ulicy na prawo za zielonymi oznaczeniami. Szlak szybko zaczyna piąć się w górę wzdłuż stoku narciarskiego, dzięki czemu już na samym początku możemy spojrzeć na Brenną i okoliczne góry z nieco wyższej perspektywy. 

zimowa Brenna otoczona górami

Dalsza część drogi to odcinki leśne. Dosyć szerokie, wygodne ścieżki wśród białych drzew. Szlak cały czas pnie się w górę. 

W pewnym momencie szlak zielony łączy się z czarnym, który również swój początek miał w Brennej. Od tego miejsca trzymamy się szlaku zielono-czarnego.

Im jesteśmy wyżej tym śniegu jest coraz więcej, a gałęzie i przysypane choinki uginają się od białego puchu.

Po ponad godzinie docieramy na nasz pierwszy cel – Horzelicę. 

Horzelica – 798 m n.p.m.

Horzelica jest najwyższym wzniesieniem w grzbiecie Starego Gronia. To przyjemna polanka i punkt widokowy, z którego podziwiać możemy panoramę od pasma Malinowa po Czantorię. Kiedy byliśmy tu po raz pierwszy jakiś czas temu w okresie letnim, mogliśmy usiąść na trawie i posiedzieć dłużej. Tym razem – całe szczęście – mogliśmy zrobić zimowego orzełka na śniegu :).

Horzelica – Beskid Śląski

Po kilkunastu minutach ruszamy dalej. Kolejnym szczytem, na który zmierzamy to Grabowa. Od tej chwili będziemy trzymać się trasy oznaczonej kolorem czarnym. I tu szlak robi się na tyle przyjemny, że swobodnie możemy iść wolnym krokiem i patrzeć raz na prawą, raz na lewą stronę. Takie odcinki – graniowe – są najatrakcyjniejsze widokowo. 

Ośnieżone choinki wyglądają jakby wyciął je ktoś ze świątecznej pocztówki. 

W dużej części szlak lekko schodzi w dół albo jest niemal płaski. Po kilkunastu minutach docieramy do skrzyżowania szlaków. Szlak żółty, który skręca w prawo prowadzi na Orłową, natomiast my idziemy cały czas prosto trzymając się szlaku czarnego – kierunek Grabowa. 

skrzyżowanie szlaków między Horzelicą a polaną Starego Gronia

wieża widokowa i bacówka pasterska na polanie Starego Gronia

Po drodze przechodzimy przez sporą polanę Starego Gronia, na której znajduje się bacówka pasterska, przy której możemy usiąść na drewnianych ławkach. Tym razem była ona zamknięta, jednak w sezonie letnim, każdy wędrowiec może z niej skorzystać. 

Tuż przy bacówce znajduje się duża, drewniana wieża widokowa, na szczyt której prowadzą strome schody. To idealne miejsce na obserwacje. Podziwiać możemy niezwykłą panoramę Beskidu Śląskiego – m.in. Dolinę Hołcyny i Brennicy, Skrzyczne, Orłową, Równicę oraz Pasmo Stożka i Czantorii. 

wieża widokowa na Starym Groniu – Beskid Śląski 

wieża widokowa na Starym Groniu – Beskid Śląski 

Z polany ruszamy dalej prosto za czarnymi oznaczeniami. Szlak zielony skręca w prawo. 

Idziemy, niczym w białej krainie. Początkowo szlak jest niemal płaski, a po jakimś czasie zaczyna wznosić się do góry. Po drodze widzimy dużą Chatę Grabowa, którą mijamy i odcinkiem leśnym, dość stromym ostatnim podejściem idziemy na szczyt Grabowej. 

ostatnie podejście pod Grabową czarnym szlakiem

Grabowa – 907 m n.p.m.

 

Na Grabowej robimy sobie krótką przerwę. 

Grabowa to niepozorny szczyt, niczym się nie wyróżniający. Jest po części zalesiony i znajduje się pomiędzy bardziej znaną Przełęczą Salmopolską a Kotarzem. Przełęcz Salmopolska powszechnie nazywana jest Białym Krzyżem, między innymi dlatego, że w niedalekiej odległości znajduje się szczyt, który nosi taką nazwę. Obecnie Biały Krzyż najbardziej znany jest z wyciągów narciarskich, które prężnie działa w sezonie zimowym.

Z Grabowej ruszamy czerwonym szlakiem w kierunku Kotarza. 

czerwony szlak na Kotarz od strony Grabowej 

Pod Kotarzem

Ostatni fragment na Kotarz to odcinek pnący się mocniej do góry. 

Na Kotarzu znajduje się drewniana chata. Kotarz wspominamy z lekko bijącym sercem, ponieważ kiedy byliśmy tu po raz pierwszy jakiś czas temu w okresie letnim, przeżyliśmy najgwałtowniejszą do tej pory burze, podczas której byliśmy na szlaku. Teraz już z uśmiechem na twarzy wracamy do tego zdarzenia, siadamy w drewnianym schronieniu i pijemy gorącą herbatę. 

Kotarz – 965 m n.p.m.

widok z Kotarza

Z Kotarza wracamy kilka kroków w dół do miejsca Pod Kotarzem i kierujemy się za znakami niebieskimi do Brennej.

To bardzo przyjemny odcinek, początkowo krętą ścieżką.

Po krótkiej chwili przechodzimy przez bardzo widokowe miejsce, jakim jest Hala Jaworowa. Piękny, otwarty teren jest bardzo miłym akcentem przed leśnymi odcinkami.

Hala Jaworowa

Dalsza część drogi to odcinki leśne, które finalnie sprowadzą nas do Brennej.

Ostatnie fragmenty to szeroka droga, wzdłuż domów mieszkańców Brennej.

Brenna

Wędrówkę kończymy z przepięknym widokiem na Brenną, Brennicę i kościół w oddali, przy którym zostawiliśmy samochód. 

 


Z górskimi pozdrowieniami “W cieniu Gór“!!

 

Kompletujesz wszystkie szczyty, które wchodzą w skład Korony Beskidu Śląskiego? 🙂 Jeśli tak – możesz uzyskać odznaczenia 🙂

                                 Popularna KBŚ po zdobyciu 1 szczytu z listy                                     Brązowa KBŚ po zdobyciu 10 szczytów z listy                                    Srebrna KBŚ po zdobyciu 20 szczytów z listy

                                Złota KBŚ po zdobyciu 30 szczytów z listy

 

About the Author

3 komentarze to “Widokowy szlak z Brennej”

Dodaj komentarz